W samym środku trudnego macierzyństwa opowieść 064
Tue, Sep 228 reports
Top story · Local · 08:35
Czy cierpienie buduje więź? O relacji po trudnych momentach
Trudne chwile w związku potrafią działać jak test szczelności: czasem wychodzi, że po prostu było za dużo naprężeń i pęknięcia widać dopiero wtedy, gdy coś naprawdę zaboli. Innym razem cierpienie obnaża zasoby, których wcześniej nie widać było na co dzień. Pytanie, czy cierpienie buduje więź, nie ma jednej odpowiedzi, ale ma kilka bardzo praktycznych warunków. Z mojej perspektywy (kilka lat pracy z parami, rozmowy po rozstaniach i powrotach, też prywatne obserwacje), najbar
Cierpienie w nocy i światło w dzień: bilans macierzyństwa
Są dni, w których macierzyństwo ma kolor miodu i ciepłej herbaty. Dziecko śmieje się bez powodu, jedzenie w końcu wchodzi jak trzeba, a ty Źródło artykułu łapiesz oddech między jednym obowiązkiem a drugim. I są noce, kiedy to samo macierzyństwo pokazuje zęby, budzi cię kilka razy, podkrada spokój i zostawia na podłodze stertę drobiazgów, które w ciągu dnia zwyczajnie znikają z oczu. Bilans macierzyństwa rzadko jest rachunkiem na kartce. Bardziej przypomina zapis w dzie
Dla kogo jest poradnik? Moje refleksje o bólu i rodzicielstwie
Są takie poradniki, które kupuje się w dobrych intencjach, a potem odkłada na bok z cichym poczuciem winy. Nie dlatego, że są złe. Tylko dlatego, że trafiają na człowieka w nie tym czasie. Ból w rodzicielstwie nie ma jednej formy, a rada nigdy nie jest neutralna. Zawsze ktoś ją pisał dla kogoś, kto siedzi po tej samej stronie. Jeśli nie, robi się szorstko w środku. Gdy pierwszy raz zostałam rodzicem, myślałam, że ból to problem do rozwiązania. Karmienie boli, więc znajdę
Czy to tylko etap? Prawda o tym, co zostaje po kryzysie
Kryzys rzadko wygląda jak filmowa scena, w której pada jedno zdanie, po czym wszyscy wiedzą, że zaraz będzie lepiej. Najczęściej to coś bardziej szarego: kolejne dni z lekkim niedotlenieniem w głowie, słabszy sen, napięcie w ciele, rozmowy, które zaczynają się niewinnie, a kończą irytacją. I w pewnym momencie łapie człowiek myśl, która brzmi jak kojący plaster: „To tylko etap. Przejdzie”. Samo w sobie to zdanie nie musi być kłamstwem. Etapy się zdarzają. Problem zaczyna
Wstyd, zmęczenie i ulga: o tym, co dzieje się po cierpieniu
Są takie chwile, kiedy człowiek myśli, że najtrudniejsze jest samo cierpienie. Trzask bólu, okresy bezradności, nocne „już nie dam rady”. A potem przychodzi moment, w którym napięcie puszcza. Niekiedy jest to ulga tak czysta, że aż nie do końca wiemy, co z nią zrobić. Innym razem ulga miesza się ze wstydem, z dziwną czujnością i z potężnym zmęczeniem, które ma niewiele wspólnego z tym, czy wcześniej się wysypialiśmy, czy nie. Po cierpieniu ciało i psychika nie wracają do no
Nierówna walka z codziennością: czy warto było aż tak?
Codzienność rzadko wygląda jak walka. Raczej jak seria drobnych decyzji, które ktoś kiedyś nazwał „organizacją życia”, a potem człowiek sam odkrywa, że to może być również walka o oddech, o czas, czasem o godność. Kiedy mówimy „nierówna walka”, zwykle nie chodzi o dramat z filmu. Chodzi o to, że przeciwnik jest niewidoczny, rozproszony w mailach, w korkach, w braku energii po pracy, w samochodzie, w którym nie ma kiedy sprawdzić oleju, w rachunkach, których termin przychodz
Czy to tylko etap? Prawda o tym, co zostaje po kryzysie
Kryzys rzadko wygląda jak filmowa scena, w której pada jedno zdanie, po czym wszyscy wiedzą, że zaraz będzie lepiej. Najczęściej to coś bardziej szarego: kolejne dni z lekkim niedotlenieniem w głowie, słabszy sen, napięcie w ciele, rozmowy, które zaczynają się niewinnie, a kończą irytacją. I w pewnym momencie łapie człowiek myśl, która brzmi jak kojący plaster: „To tylko etap. Przejdzie”. Samo w sobie to zdanie nie musi być kłamstwem. Etapy się zdarzają. Problem zaczyna
Dla kogo jest poradnik? Moje refleksje o bólu i rodzicielstwie
Są takie poradniki, które kupuje się w dobrych intencjach, a potem odkłada na bok z cichym poczuciem winy. Nie dlatego, że są złe. Tylko dlatego, że trafiają na człowieka w nie tym czasie. Ból w rodzicielstwie nie ma jednej formy, a rada nigdy nie jest neutralna. Zawsze ktoś ją pisał dla kogoś, kto siedzi po tej samej stronie. Jeśli nie, robi się szorstko w środku. Gdy pierwszy raz zostałam rodzicem, myślałam, że ból to problem do rozwiązania. Karmienie boli, więc znajdę